Nowości, Żony

Prawda, której lepiej nie poznawać

Poligamiczny układ

Tarryn Fisher zabiera czytelnika w bardzo pogmatwaną historię małżeńską. “Żony” to opowieść o Thursday, która jest w formalnym związku z Sethem. Wie, że małżonek nie grzeszy wiernością, zawiera więc z nim układ – w poszczególne dni tygodnia może mieć inne partnerki, byle nie zmieniał ich jak rękawiczek. Mężczyzna z ogromną radością przyklaskuje temu pomysłowi. Kobietę zjada jednak ciekawość, chce wiedzieć kim są te, które sprawiły, że jej małżeństwo stało się poligamiczne, co w języku Thursday oznacza dysfunkcyjne. By nie łamać zasady, że w domu nie rozmawia się o innych kobietach postanawia śledzić swojego męża i dowiedzieć się prawdy. A ta, jak szybko się okaże, będzie na tyle wstrząsająca, że lepiej byłoby zostawić ją w spokoju.

W wielu krajach na świecie związki poligamiczne nie budzą żadnych kontrowersji. Zwykło utrzeć się, że tradycje kultywowane chociażby w Arabii Saudyjskiej czy Egipcie odstają znacznie od zasad cywilizowanego Zachodu. Czy faktycznie jest to tak złe? Czy powinniśmy się zmuszać do jednego partnera do końca życia? Bohaterka, tak jak większość kobiet, z którymi wchodzi w interakcję w książce powołuje się na to, że czuje się niedowartościowana, trochę samotna, ale przede wszystkim niewystarczająco dobra. Z czystej chęci poprawy swoich zachowań postanawia się dowiedzieć, czego jej brakuje, czego poszukuje jej mąż. A to, jak już zostało wskazane, lepiej było pozostawić w kwestii domysłów.

Życie na krawędzi

Seth prawie od samego początku czuje, że jego układ między trzema kobietami zostaje przez jedną z nich złamany. Thursday zaglądając za kurtynę innych związków odkrywa szereg zachowań, przez które czuje się nie tylko zdradzona, ale przede wszystkim zraniona i poniżona. Mężczyzna nie ma sobie przez cały czas nic do zarzucenia, solidarnie dzieli czas między swoje żony, które otacza atencją i jest wręcz wzorowym partnerem. Kiedy kobieta zaczyna odkrywać jak zachowuje się z innymi, dowiaduje się też, że mąż nie cofnie się przed niczym, by wiele z tych tajemnic zachować wyłącznie dla siebie. Bardzo szybko okaże się też, że jest zdolny do wielu rzeczy, o które nikt go wcześniej nie podejrzewał.

Kryminał utrzymany jest w sporym napięciu przez całość trwania książki, a jego zakończenie jest nie lada zaskoczeniem. Obłęd, w który popada bohaterka rozwija się powoli, jednak nabiera tempa, a wraz z nim pojawią się decyzje i zachowania, o które byśmy jej nie podejrzewali. Ba, o które nie podejrzewalibyśmy nikogo.

Ludzie zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com